Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy

Copyright ©                                                                    
Krypta
    Prowadzone przy cmentarnym kościele Św. Krzyża prace remontowe odsłoniły  ślad wejścia do krypty, zlokalizowanej pod zakrystią  kościoła. Widniejąca na ścianie  tablica informowała jedynie o pochówku  pod zakrystią ks. Juliana Żuławy, który zginął w marcu 1911r. w nurtach Wisłoki. Do zdarzenia doszło w trakcie powrotu ze spowiedzi w Nienaszowa, w trakcie pokonywania brodu przy wezbranej wodzie. Upamiętnia je ponadto pomnik zlokalizowany obecnie na filarze byłego mostu. Ks. Żuława zmarł w wieku 36 lat.
    Brak było jednak na cmentarzu śladów pochówku proboszcza dębowieckiego, zmarłego 20.04.1897r,  ks. prałata Jana Kopystyńskiego. Wydawało się niemożliwym, by taki pochówek, gdyby był ziemny, nie został upamiętniony. Ks. Kopystyński był proboszczem dębowieckiem w latach 1869 - 1897r. Był nadto dziekanem żmigrodzkim oraz członkiem Rady Powiatowej Szkolnej w Jaśle. Jubileusz jego kapłaństwa Rada upamiętniła kielichem z wygrawerowanym uszanowaniem, do dziś używany w liturgii.  Za jego czasów powstało główne i do dziś istniejące wyposarzenie kościoła parafialnego, a z okazji  złotego jubileuszu  kapłaństwa  Jan Bogdański  ze znanej linii malarzy z Jaślisk / z linii  działającej w Dobromilu / odnowił polichromię kościoła parafialnego. Dzięki jego  pomocy udało się sfinalizować odbudowę kościoła Św, Krzyża. Ks. Kopystyński przeżył 79 lat. W jego pogrzebie uczestniczyło liczne duchowieństwo, w tym także księżą wywodzący się z Dębowca. Wśród nich znalazł się także ks. Aleksander Pawłowski, pleban z Jodłówki, wuj ks. Aleksandra Szerlągowskiego, zmarły w 1933r. w opinii świętości i nazywany polskim ks. Vianneyem.
    Okazuje się , że obaj kapłani spoczywają w krypcie. Jest to pomieszczenie murowane z cegły, o kolebkowym sklepieniu, tynkowanym. Ma wymiary ok. 3m x 2,5 m  i około 1,5 m wysokości. Posadzka krypty znajduje się około 1 metra poniżej poziomu gruntu. Trumna ks. Kopystyńskiego została uszkodzona przez oderwany, zapewne w trakcie ofensywy z 1945r, fragment stropu. Trumna ks. Żuławy zachowała się w całości, łącznie z szarfą wieńca od rodziców. Poprzednik ks. Kopystyńskiego, ks. Walenty Madejski, zmarły w 1869r, którego upamiętnia tablica wewnątrz kościoła, najprawdopodobniej pochowany został również na terenie kościoła pod posadzką prezbiterium.

 
III etap prac renowacyjnych  na cmentarzu parafialnym
 

 
    W początku lipca przeprowadzone zostały dalsze prace renowacyjne  nagrobków na cmentarzu parafialnym w Dębowcu. Tym razem prace, wykonywane w dalszym ciągu przez  MAGURYCZ, koncentrowały się na mniejszej liczbie obiektów, ale obejmowały gruntowne ich odnowienie, albo uzupełnienie brakujących elementów dawnej kamieniarki. Został zdemontowany kamienny krzyż z nagrobka Michała Łonickiego przy głównej alei, uzupełniony o brakujące ramie poprzeczne, zakonserwowany i ponownie posadowiony w dawnym miejscu. Wydobyto  z ziemi, w połowie zasypany i przechylony w sposób zagrażający przewróceniem się, nagrobek Szubargów ze „starej poczty”, również przy głównej alei. Został on na nowo ułożony i zakonserwowany.   Prostota jego architektury  zachwyca. W podobny sposób postąpiono w stojącym pomiędzy prezbiterium i zakrystią kościoła Św, Krzyża nagrobkiem Julii z Kopystyńskich Aleksandrowiczowej. W tym przypadku poza wydobyciem z ziemi, pionizacją oraz konserwacją prace dotyczyły także wymiany starych dybli i łączeń oraz klejeniem popękanego  na skutek erozji i korozji krzyża.  Nagrobek Antoniego Kozuba doczekał się uzupełnienia o kamienny krzyż  z wizerunkiem ukrzyżowanego. Na końcowy efekt prac przy nagrobku  z Biesiadzkich Kozubowej przed kościołem trzeba poczekać  miesiąc, co ma związek z działaniem  zastosowanych środków konserwujących. Nagrobek ten, o ciekawej architekturze i z wieloma elementami rzeźbiarskimi, wykonany został z miękkiego piaskowca. W efekcie doznał znacznej erozji. Wykonano dające się uzupełnić ubytki oraz wymienione dyble. Całość poddana została działaniu konserwantów wzmacniających strukturę kamienia.  
    Tegoroczne prace były ostatnimi w najbliższym czasie. Były możliwe dzięki ofiarności mieszkańców parafii, a także dębowczan  rozsianych po kraju. Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy  jeszcze raz wyraża wdzięczność  wszystkim ofiarodawcom. Dziękuje za życzliwe słowa, które skłaniały do kontynuowania prac, i które jednoznacznie pozytywnie oceniały podjętą inicjatywę ochrony  najstarszych obiektów sztuki sepulkralnej.
    Prace te nie byłyby możliwe, gdyby nie poparcie inicjatywy przez   proboszcza i wicedziekana dębowieckiego ks. Jana Gierlaka MS. Dziękujemy  mu za to, podobnie jak  Panu Witoldowi Wątrobie, szefowi dębowieckiej straży pożarnej, na którego pomoc zawsze można było liczyć. Dziękujemy także tym, którzy również czynem wspierali nasze poczynania, uczestnicząc w pracach.
    Mamy nadzieję, że  odnowione nagrobki  pozwolą nie tylko zachwycać się ich urodą, ale  przyczynią się do utrwalenia potrzeby dbania o wygląd naszej nekropolii.

 


II etap prac na cmentarzu

         Dzięki zebranym w czasie  kwesty w dniu Wszystkich Świętych  środkom  na przełomie kwietnia i maja  miał miejsce  II etap prac remontowych na cmentarzu parafialnym w Dębowcu. Tak jak w ubiegłym roku pracami kierował Szymon Modrzejewski ze Stowarzyszenia   Magurycz  - Grupa Kamieniarzy.

Tym razem  większe środki pozwoliły objąć  renowacją ponad 30 dalszych obiektów. Prace polegały czy to jedynie na czyszczeniu i zabezpieczaniu przed grzybami i porostami, rozbieraniu i pionizacji czy też na kapitalnym remoncie   zniszczonych  i rozczłonkowanych pomników.  Takimi pracami objęte zostały miedzy innymi zwalone nagrobki Żytkiewiczów i Pankiewiczów, bezimienny nagrobek  po prawej stronie kaplicy, jedyny z elementem „Grobu Adama”, figuralny nagrobek Kozubównej za prezbiterium z piękną rzeźbą aniołka, nagrobek Łonickiego, Kozuba, Wojnów czy Truszkowskiego. Wyczyszczone zostały także nagrobki Wyspiańskiej oraz   Szubargów przy głównej alei , jakkolwiek  wymagają one jeszcze  odkopania i pionizacji. Takim pracom poddane zostały także nagrobki Wiśniowskich i Marka.  Do wykonania pozostało już niewiele prac, które polegać będą – poza wspomnianymi robotami przy grobach Szubargów -  na remoncie grobowca Szymona Dereniewicza, kolejnego Kozubów – przed kaplicą, Aleksandrowiczowej oraz uzupełnieniu brakujących elementów rzeźbiarskich. Temu celowi poświęcona będzie kolejna kwesta, zapewne ostatnia już, planowana również na najbliższy dzień Wszystkich  Świętych.

         Dziękując ofiarodawcom wierzymy, że zmieniający się widok cmentarza daje świadectwo, że środki te zostały należycie wykorzystane. Dbałość o przeszłość jest naszą powinnością a dla niektórych obiektów  jest to „ostatni dzwonek” na ratunek.

 
 

Remont  nagrobków na cmentarzu parafialnym

         W kwietniu, począwszy od tygodnia poświątecznego, trwały prace remontowe przy  zniszczonych nagrobkach na cmentarzu w Dębowcu. Prace te były możliwe dzięki środkom zebranym w czasie kwesty przeprowadzonej przez członków Stowarzyszenia Miłośników Dębowca i Okolicy na cmentarzu we Wszystkich Świętych 2009r.

         Cmentarz parafialny w Dębowcu w obecnym miejscu, na terenie wokół kościoła Świętego Krzyża, funkcjonuje od końca XVIII w. Najstarsze  zachowane na nim pomniki nagrobne pochodzą z trzeciej ćwierci XIX w.  Do chwili obecnej zachowało się  ponad 50 starych  nagrobków, w większości, z przełomu XIX i XX w, piaskowcowych a nieliczne jedynie wapienne. Część z nich, zwłaszcza te,  które od dawna pozbawione były opieki, podlegała gwałtownej degradacji: przewrócone, porozbijane, przywalone ziemią, z zatartymi inskrypcjami, zabrudzone, pokryte mchem i porostami, powoli zabierały ze sobą pamięć o pochowanych pod nimi obywatelach Dębowca i sąsiednich miejscowości.

Mimo to bogatą ornamentyką figuralną i architektoniczną wyróżniały się wśród nowszych wytworów sztuki sepulkralnej.

Dla  części z nich podjecie obecnie remontu było praktycznie „ostatnim dzwonkiem”  dla uratowania przed całkowitym zniszczeniem.

         Zważywszy na stan zebranych środków w pierwszej kolejności do prac remontowych wytypowane zostały trzy nagrobki : z żółtego i różowego piaskowca popękany i zwalony nagrobek Karoliny z Czapranów Marczakowej, wapienny nagrobek  Józefa i Justyny Zajączkowskich oraz całkowicie zwalony i rozczłonkowany piaskowcowy nagrobek Katarzyny Łonickiej. Ponadto w planach było czyszczenie  z nawarstwień atmosferycznych i mikroorganizmów około 10 dalszych nagrobków.

Ten  zamysł nie tylko udało się pełni zrealizować, ale i włączyć do prac dalsze nagrobki. Przy tej okazji na prywatne zlecenie dawny wygląd odzyskało pięć pomników nagrobnych.

         Poza pełnym remontem wyżej wspomnianych nagrobków, obejmującym czyszczenie, demontaż z usunięciem  żeliwnych dybli łączeniowych, powodujących na skutek korozji pękanie kamienia, wstawieniem odpornych na warunki atmosferyczne łączników, klejeniem  spękanych elementów, dorabianiem brakujących elementów krzyża oraz zabezpieczenie środkami zapobiegającymi rozwój mikroorganizmów oraz hydrofobowymi, udało się podnieść do poziomu obecnego gruntu i wypionować  dalsze cztery nagrobki a nadto oczyścić  12  kolejnych pomników nagrobnych / m inn. Antoniego i Eufrozyny Pankiewicz, Józefy z Szubargów Łonickiej. Ludwiki Wodyńskiej, Marianny Budziak, Michała i Katarzyny Łonickiej, Misiołków, księdza Wisniowskiego czy Karola Drogosława Truszkowskiego, który w przyszłym roku poddany zostanie dalszym pracom dla ustawienia go w pierwotnym kształcie/.

Zabezpieczeniu farbą antykorozyjną poddane zostały także żeliwne krzyże wieńczące 7 następnych nagrobków.

Szczególnie cieszy rzeźba zasmuconego aniołka na grobie 15. letniej Stanisławy Kozubównej za prezbiterium oraz dwukolorowy nagrobek 23. letniej Karoliny Marczakowej, pochowanej wraz z miesięczną córką Marią. Szkoda tylko, że nie zachowało się w całości umieszczone tam zdjęcie zmarłej.

Następnej zimy również nie przetrzymałaby spękana u podstawy piękna figura Madonny na grobie Zajączkowskich.

         Większość remontowanych nagrobków znajduje się albo w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła, albo przy głównej alei cmentarnej, nadając tej części cmentarza specyficzny nastrój.

Wierzymy, że  ta część cmentarza, odzyskawszy dawny wygląd, zyska aprobatę  wszystkich odwiedzających go mieszkańców parafii i gości oraz pokaże, że zgromadzone  w czasie kwesty środki zostały należycie zagospodarowane.

Wynik prac dedykujemy tym wszystkim, którzy zechcieli wspomóc  projekt ratowania  unikalnych i pełnych uroku dzieł sztuki cmentarnej.

         Na ratunek czekają dalsze  nagrobki. Także i im chcielibyśmy przyjść z szybką pomocą, stąd i w tym roku członkowie Stowarzyszenia w dzień Wszystkich Świętych oczekiwać będą na życzliwe wsparcie.

         Pracami remontowymi kierował Szymon Modrzejewski ze Stowarzyszenia Kamieniarzy „Magurycz”.

Nie byłyby one także możliwe, gdyby nie poparcie dla tego zamysłu księdza proboszcza oraz pomoc dębowieckiej OSP, których patron św. Florian  przed budynkiem plebani także został oczyszczony i zabezpieczony./ad/

        

        

-

Numer: z

 
 
 
 

Cmentarz wojenny  nr 18 w Dębowcu

        

         W południowej części cmentarza parafialnego, niegdyś na jego skraju, ulokowany został cmentarz ofiar I wojny światowej. Jest on jednym z 6 zlokalizowanych na terenie gminy Dębowiec / nr 10 Sieniawa, nr 11 Wola Cieklińska, nr 12, 13 i 14 Cieklin oraz  nr 18 Dębowiec /.  Należą one do Okręgów cmentarnych Jasło i Żmigród

         Cmentarz ten, podobnie jak wszystkie okoliczne,  projektował por. Johan  Jäger, rzeźbiarz z Drezna, jeden z architektów zatrudnionych przez Oddział Grobownictwa Wojennego Austrii. Pierwotnie cmentarz zawierał 11 grobów pojedynczych i 6 grobów masowych. Kryły one w większości bezimienne ciała żołnierzy austriackich, rosyjskich i niemieckich. Spis nazwisk nie zachował się, podobnie jak pierwotny projekt cmentarza. Całość ogrodzona była  rurami stalowymi, osadzonymi na  betonowych słupkach. Centralne miejsce zajmował  posadowiony na betonowym cokole drewniany krzyż z żeliwną koroną cierniową. Na cokole umieszczona była marmurowa tablica z niezachowanym tekstem napis. Na grobach stały żeliwne krzyże z emaliowanymi tabliczkami z informacjami o liczbie pochowanych żołnierzy. Na cmentarz prowadziła furta z kutego żelaza.

         Cmentarz ten został zmniejszony pomiędzy 1960 a 1970 rokiem. Jedynie południowa granica cmentarza pozostała bez zmian. Zachowane zostało ogrodzenie, ale zatarciu uległy pierwotne zarysy mogił i tablica z napisem. Kompletny remont z 1992r. zachować mógł więc jedynie zastany kształt cmentarza. Na cokole krzyża centralnego umieszczono wtedy tablicę dotyczącą restauracji cmentarza.

         We wrześniu i październiku  bieżącego roku z inicjatywy Urzędu Gminy w Dębowcu cmentarz poddany został kolejnej restauracji. Zmienione zostało ogrodzenie z zachowaniem  części pierwotnego oraz uległ zmianie plan cmentarza. Bardziej niż poprzednio nawiązuje on obecnie w układzie mogił do pierwotnego rozwiązania. Całość wykonana w piaskowcu i granicie zapewnie służyć będzie długie lata. Ze względów praktycznych  wejście umieszczono od strony wschodniej a nie północnej, jak dotychczas.

         Warto przy tym przypomnieć, że według tradycji budowniczym cmentarza był Czech, który potem zamieszkał w Dębowcu a w parafii ma znajdować się dokument, w którym władze zwracają się do mieszkańców Dębowca o wieczystą opiekę nad cmentarzem. Część tablic nagrobnych, nie użytych do poprzedniego remontu, znajduje się w  izbie muzealnej w Dębowcu.

a.d. /wykorzystano informacje  z „Zachodniogalicyjskich grobów bohaterów z lat 1914 – 1919” mjr. Rudolfa Broha i kpt. Hansa Hauptmana oraz  z „Galicyjskich Cmentarzy Wojennych” Romana Frodymy /

Wspierane przez Hosting o12.pl