Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy

Copyright ©                                                                    
 
 Piosenka o Dębowcu
U nas w Dębowcu są piękne widoki
        Tutaj turysto skieruj swe kroki.
Pięknie w Warszawie, pięknie w Sosnowcu,
        Ale najpiękniej u nas w Dębowcu.
 
Mamy w Dębowcu powietrze czyste
        I zdrową wodę, co oczywiste
Dobrze jest w Jaśle, dobrze w Tarnowcu,
        Ale najlepiej u nas, w Dębowcu.
 
Są także u nas zielone lasy,
        Tylko tu miło spędzisz swe wczasy,
Bo dobrze w Krośnie, dobrze w Żarnowcu,
        Ale najlepiej u nas, w Dębowcu.
 
U nas zabytki na każdym kroku
        I wciąż ich więcej każdego roku.
Chcesz poznać przeszłość miły wędrowcu,
        To ci się uda u nas, w Dębowcu.
 
 
 
 
 Nasza Ziemia
 
Jakże piękna jest nasza dębowiecka ziemia!
O każdej porze roku zachwyca człowieka.
Wydała wielu mądrych i wybitnych ludzi
Jej tradycja do dzisiaj każdego urzeka.
 
Dębowiec na wyniosłym wzgórzu zbudowany
Lśni dachami domów pomiędzy zielenią,
Niby ręką artysty pejzaż malowany
Kolorami tęczy ogrody się mienią.
 
U stóp tego wzgórza toczy srebrne wody
Nasza wierna rzeka- urocza Wisłoka,
Z południa gór szczyty dodają urody
Tej ziemi, którą każdy od dziecka ukochał.
 
Bo kto spędził w Dębowcu choć ułamek życia
Zostawił tu część serca, chętnie znów powraca,
By szukać swoich śladów, wspominać przeżycia
I podziwiać, co ojców zostawiła praca.
 
To właśnie naszą ziemię
Przed wielu latami
Na Swoje Sanktuarium Maryja wybrała.
Tu daje ludziom łaski, tu płacze nad nami
Za to Ci, Matko nasza, niechaj będzie chwała.
                                                       Dębowiec 1999
 
 
 
 
Dębowiecki sonet
 
Trwa noc ciemna i długa, śniegiem otulony
Śpi spokojnie Dębowiec, nie słychać ni słowa
Czasem w mroku złowieszczo odezwie się sowa,
Albo przemknie ulicą jakiś pies skulony.
 
Nagle ciszę przerywa straszny huk armatni
Wszędzie ogień, a w górze grad pocisków leci.
Słychać krzyki żołnierzy, płacz zbudzonych dzieci
Zaczął się dla Dębowca wojny dzień ostatni.
 
A w piwnicach i schronach ludzie przerażeni
Modlą się, prosząc Boga o cud ocalenia,
Obiecują poprawę, gdy los się odmieni.
 
Gdy doczekają żywi kraju wyzwolenia
Długo grzmiały armaty, niosąc śmierć, zniszczenia,
Aż wreszcie nastał spokój pełen dziękczynienia.    
 
                                                             Dębowiec  2003
 
 
 
Dębowieccy emeryci
 
Jak w piosence po ulicy
      Snują się okularnicy
Tak w Dębowcu w każdej porze
      Emeryta spotkać możesz.
 
Rankiem sklepy odwiedzają
      Co kawałek z kimś przystają,
Przed wieczorem spacerują
      Kiedy serca bicie czują.
 
I w ośrodku i w urzędzie
      Emerytów pełno wszędzie
Są na poczcie i w kościele
      I to nie tylko w niedzielę.
 
I zazdroszczą starszym młodzi,
      Że do pracy nikt nie chodzi
A co miesiąc tak za darmo
      Pieniądze do siebie garną.
 
Nawet w szkole małe dziecię
      Jedząc kromkę z apetytem
Zapytane, kim chcesz zostać
      Odpowiada: emerytem!
 
A zaś inne małe dziecię
     Zapytane kiedyś latem:
Z czym kojarzy ci się babcia?
     Odpowiada: Z bankomatem!
                                                Dębowiec 1999

 
 
 
 
 
   „ Dębowczanka”
 
A w Dębowcu jest drużyna
Lepszej chyba wkoło nie ma
Zwie się Dębowczanka
To nasza krajanka.
  Ref:
Hej, jadą chłopcy
Ci nasi sportowcy
I stają w szranki
By zdobywać bramki.
Skupia w sobie kwiat młodzieży
Która w swe zwycięstwo wierzy
Dzielnie wali w bramki
Atak Dębowczanki.
 
A od wiosny do jesieni
Nikt nie byczy się, nie leni
Z wysiłkiem trenuje
Sukces obiecuje.
 
Lecz, gdy sezon trwa piłkarski
Lecą gęsto żółte kartki
Chłopcy są nerwowi
Do bitki gotowi.
 
Na boisku kłótnie trwają,
Inni przez to wygrywają
Trener w rozpacz wpada
A drużyna spada.
 
Już z A klasą się żegnają
I do klasy B spadają
Nie tracą nadziei,
Że lis się odmieni.
  Ref:
I jadą chłopcy
Ci nasi sportowcy
I stają w szranki
By zdobywać bramki.

                                  Dębowiec 1999

 
 
 
 
  
 
      
 
 
   
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl