Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy

Copyright ©                                                                    

Konserwacja Chrystusa Ukrzyżowanego

 

         Po ponad dwuletniej konserwacji w pracowni Palusińskich w Krośnie wróciła do  dębowieckiego kościoła   figura Chrystusa,  stanowiąca fragment grupy Trójcy Świętej   w zwieńczeniu głównego ołtarza. Stan figury  przed konserwacją był opłakany i ujawnił się dopiero po przekazaniu jej  w ręce konserwatorów. Obecnie zachwyca dawnym blaskiem i pokazuje w pełni kunszt twórcy.

         Datowanie  figury nie jest precyzyjne. Zdaniem  konserwatorów może pochodzić najpóźniej  z początków XVII w. To, poza znajdującą się obecnie  w Muzeum Diecezjalnym w Rzeszowie gotycką Madonną, datowaną na ok. 1410r., czyniłoby z rzeźby drugi wiekowo dębowiecki zabytek sztuki sakralnej .  Nie jest znany również  autor Ukrzyżowanego. Z racji datowania nie jest nim twórca ołtarza Andrzej Trzeciak, który jedynie wkomponował  w tworzoną ścianę ołtarzową starsze dzieło, umieszczając je w grupie Trójcy Świętej. Mając na uwadze starsze źródła,  na które powołuje się ksiądz Aleksander Szerlągowski w swojej pracy ”Z przeszłości Dębowca”  można przypuszczać, że jest ona jednym z nielicznych  ocalałych z pożaru  z   7 marca 1822r. elementówwyposażenia poprzedniej fary dębowieckiej. 

 Jak wynika  z datowanego na 1780r opisu ówczesnego kościoła, sporządzonego przez  proboszcza dębowieckiego ks. Antoniego Skibińskiego, przy kościele istniała kaplica Ukrzyżowanego (przylegała do kościoła i odnowiona została od fundamentów  za jego rządów w parafii ), a w niej ołtarz pod tym samym tytułem.  Jest możliwe, że Chrystus z tego ołtarza został uratowany z pożaru, podobnie jak obraz patrona parafii ( o identyczności obrazu z poprzednim wspomina Szerlągowski ), po  czym umieścił je Trzeciak w   nowej kompozycji ściany ołtarzowej.  Przed konserwacją ranę na piersi Chrystusa skrywało  srebrzone serce wotywne, według przekazu ustnego darowane przez  dębowczankę Wodyńską.  Z opisu ks. Skibińskiego wynika też, że  przed pożarem figura miała ”koronę z promieniami srebrną i z sercem”.
Wspierane przez Hosting o12.pl