Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy

Copyright ©                                                                    

Ks. Józef Watulewicz / 1868 – 1953 / proboszcz felsztyński / 1898 – 1940 /

        
Pod takim tytułem w poznańskim wydawnictwie Kontekst ukazało się monumentalne wydanie albumowe o dębowczaku ks. Józefie Watulewiczu, autorstwa  Magdaleny M. Pawłowskiej, Kingi R. Walawender i Moniki D. Walawender, liczące blisko 700 stron.

Autorki, krewne  księdza, z ogromną pieczołowitością i skrupulatnością, opisują  życie kapłana, przywołując niezliczoną ilość źródeł tak co do osoby  jak i okoliczności, w jakich przyszło mu funkcjonować. Ks. Watulewicz praktycznie całe  swoje kapłańskie życie poświęcił pracy w diecezji przemyskiej, szczególnie w Felsztynie w dekanacie Samborskim, miasteczku obecnie noszącym nazwę Skieliwka. Ten okres jest szczególnie bogaty w źródła i fotografie, co wydawnictwo czyni szczególnie cennym. Przy tym przyjazny czytelnikowi język autorek zachęca do lektury.

         Prof. dr Adam Mitscha / 1892 – 1992 / właściciel dóbr felsztyńskich, tak wspominaksiędza J. Watulewicza: Inicjatorem, organizatorem, niejako duszą dwukrotnej odbudowy felsztyńskiego kościoła był przezacny proboszcz ks. Józef Watulewicz (…).Był dobrym, wzorowym księdzem, szlachetnym  i pełnym poświęcenia dla bliźnich. Nie dbał o ciułanie pieniędzy, chadzał w łatanej sutannie, nigdy nie dyktował  wysokości opłat za kościelne usługi. Biednych chował za darmo, pogrzeb biedaka czy bogatego był taki sam. Wspierał ubogich, a czynił to dyskretnie dając pieniądze na lekarza czy lekarstwa. (…). Żyjąc bardzo skromnie, dochody swe przeznaczał  na odbudowę kościoła. Był nie tylko dobrym kapłanem, płomiennym kaznodzieją, ale i utalentowanym literatem. (...).  Z zamiłowaniem oddawał się pracy społecznej. W roku 1900 zorganizował kasę  pożyczkowo – oszczędnościową, współdziałał w pracy kółka rolniczego, był gorącym patriotą i z najwyższym zapałem umacniał polskość Felsztyna. W sprawach dotyczących polskiej kultury i polskiego stanu posiadania potrafił być nieustępliwy, a nawet bojowy.

        

 Ks. Watulewicz był posłem  na sejm R.P., marszałkiem powiatu starosamborskiego oraz członkiem  Wydziału Powiatowego w Samborze. Po wybuchu II wojny i zajęciu kresów przez Sowietów, ostrzeżony przed aresztowaniem, w maju 1940 r. opuścił  Felsztyn i przez pewien czas przebywał w Dębowcu oraz w Krościenku nad Dunajcem. Do swojej parafii nie wrócił już nigdy. Swoje pracowite życie  kończył jako kapelan  w Domu Sióstr Sercanek w Korczynie koło Krosna. Zmarł w Krośnie i pochowany został na dębowieckim cmentarzu. Nad jego trumną  przemawiał inny doświadczony przez wojnę kapłan  ks. Aleksander Szerlągowski.

Zainteresowanym  wydawnictwem Stowarzyszenie udostępni kontakt z autorkami.